Autoportret reportera

Bądźcie idealistami

Relacja prasowa Rzeczpospolitej
autor:Bartosz Marzec

- Procesowi globalizacji towarzyszy dziś proces anarchizacji świata. Konflikt iracki uważam za szkodliwy, bo wywołuje chaos w tej części globu - powiedział Ryszard Kapuściński podczas sobotniego spotkania z czytelnikami w siedzibie radiowej Trójki.

Studio im. Agnieszki Osieckiej zapełniło się do ostatniego miejsca przyszło wielu młodych ludzi, w tym czeladnicy reporterki.

Spotkanie prowadzone przez Barbarę Marcinik poświęcono książce "Autoportret reportera", która ukazała się właśnie nakładem Znaku. Składają się na nią fagmenty wywiadów z autorem "Hebanu" zamieszczonych w gazetach całego świata.

- Książka powstała z myślą o młodych dziennikarzach. Wykonują oni zawód trudny, szukają drogowskazów, źródeł. W tym fachu istnieje czeladnictwo i uważam , że ludzie, którzy mają doświadczenie, winni się nim podzielić - mówił Kapuściński.

Pisarz powtórzył swoją myśl, że dziennikarstwo powinno być wykonywane przez ludzi dobrych. Zapytany, czy to aby nie zbyt idealistyczne podejście, wyjaśnił zdziwiony: - Przecież powinniśmy być idealistami.

Zdaniem Kapuścińskiego dwie sprawy decydują o reporterskim być albo nie być: zachowanie ciekawości świata i nieustanne samokształcenie. Terminowanie trwa długo, wielu reporterów rezygnuje, a na efekty trzeba czekać do czterdziestki.

- Wykonuję zawód usługowy - uważa pisarz - Pytają mnie : czy byłeś na Fidżi? Nie , bo nie miałem tam nic do załatwienia.

W czasie wieczoru nie zabrakło pytań na aktualne tematy. Poproszony o ocenę sytuacji na Bliskim Wschodzie, Kapuściński powiedział : -W połowie XX wieku dokonała się dekolonizacja Trzeciego Świata. W Afryce, Azji, Ameryce Łacińskiej nowo utworzone państwa przejęły struktury administracji kolonialnej, a elity nie zdecydowały się na przeprowadzenie reform. Dla ukształtowanych rządów - słabych, skorumpowanych i często autorytarnych - nie było niestety alternatywy. Taką władzę bardzo łatwo obalić, ale co potem? Jeżeli w krajach Trzeciego Świata zniesiemy funkcjonujące rządy, społeczeństwo wróci do sprawdzonych przez tysiąclecia struktur plemienno-klanowych. Wojny w Somalii czy w Afganistanie udowodniły, że nie potrafimy przemienić klanów i plemion w państwo.

W chwilę po zakończeniu części oficjalnej Kapuściński powiedział "Rz": - Postępem w historii była dekolonizacja, a obalając struktury państwowe, powracamy do sytuacji przedkolonialnej. Dziś procesowi globalizacji towarzyszy proces anarchizacji świata. Konflikt iracki uważam za szkodliwy, bo wywołuje chaos w tej części globu.



Autorzy serwisu: Robert Nowacki | Maciej Skórczewski | Krzysztof Pacholak | ...więcej.

Stronę monitoruje stat24